Fundusz alimentacyjny powstał na początku 1975 r. w celu opieki nad osobami, które nie mogły wyegzekwować świadczeń alimentacyjnych. Skorzystało z niego kilkaset tysięcy osób. Osobom tym ZUS, właśnie z funduszu alimentacyjnego, regu

Interpelacja w sprawie skutków likwidacji funduszu alimentacyjnego

   Fundusz alimentacyjny powstał na początku 1975 r. w celu opieki nad osobami, które nie mogły wyegzekwować świadczeń alimentacyjnych. Skorzystało z niego kilkaset tysięcy osób. Osobom tym ZUS, właśnie z funduszu alimentacyjnego, regularnie wypłacał świadczenia w sytuacji, gdy alimentów nie płaciła osoba zobowiązana do świadczeń wyrokiem sądu. Świadczenia wypłacane przez fundusz nie mogły przekraczać 30 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Jednak dzięki temu rodzina pozbawiona alimentów miała finansowe zabezpieczenie i nie musiała być skazana na nędzę. Z kolei to fundusz brał na siebie dochodzenie zobowiązań alimentacyjnych, traktując je jako dług wobec państwa.    W listopadzie 2003 r. fundusz alimentacyjny został zlikwidowany. W pewnym stopniu miał go zastąpić zasiłek rodzinny, wypłacany na podstawie ustawy o świadczeniach rodzinnych. Do pobierania zasiłku zostały uprawnione rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 504 zł (w przypadku dziecka niepełnosprawnego jest to 583 zł). Zasiłek już w założeniu był przypłacany niezależnie od zasądzonych alimentów, a więc w niektórych wpadkach stał się ich skromnym uzupełnieniem (najniższy zasiłek wynosi 43 zł) lub niepewnym zabezpieczeniem na wypadek niepłacenia alimentów (dodatek do zasiłku dla osób samotnie wychowujących dziecko wynosi 170 zł). Należy zaznaczyć, że jednym z argumentów na rzecz likwidacji funduszu był wówczas argument, iż z biegiem lat malała jego skuteczność w ściągalności alimentów od dłużników, a w coraz większym stopniu to państwo stało się płatnikiem alimentów, sam zaś fundusz stał się odrębnym źródłem zasiłków pieniężnych.    Likwidacja funduszu alimentacyjnego wywołała liczne protesty. Osoby samotnie wychowujące dzieci (w ogromnej przewadze samotne matki) w licznych petycjach do parlamentu, rządu, prezydenta (który tę ustawę podpisał) i autorki legislacyjnej zmiany likwidującej fundusz (Jolanty Banach) domagały się przywrócenia funduszu alimentacyjnego, który brałby na siebie ściąganie alimentów i dawałby zabezpieczenie finansowe na czas nieotrzymywanie alimentów (powstało nawet wówczas kilkadziesiąt stowarzyszeń, które broniły funduszu, a po jego likwidacji żądały jego przywrócenia).    Artykułowane wówczas obawy, iż likwidacja funduszu przyniesie negatywne skutki społeczne, w dużej mierze się potwierdziły, bowiem samotne matki zostały pozbawione stałego wsparcia, w sytuacji niepłacenia zasądzonych na ich rzecz (ich dzieci) alimentów. Zostały skazane na łaskę osoby zobowiązanej do alimentów, ale ignorującej zobowiązania i wyroki sądowe. Zmuszone zostały do tego, by prosić, wykłócać się lub błagać o alimenty, niejednokrotnie narażając się na pogardę lub agresję. Do rodzin tych powróciła bieda, najbardziej uderzając w dzieci. Tymczasem w majestacie prawa państwo zrzuciło z siebie obowiązek wsparcia tych osób, które same nie mogą wyegzekwować świadczeń alimentacyjnych. Państwo uznało, że nie musi interesować się powinnościami alimentacyjnych dłużników, gdy postępowanie komornicze nie daje oczekiwanego skutku, a jednocześnie w sposób dostateczny nie zabezpieczyło bytu tych rodzin, co najwyżej udzielając im doraźnej pomocy. W praktyce zaczęto też pomijać obowiązki utrzymania swych bliskich przez członków rodziny.    Mając więc powyższe na uwadze, uprzejmie proszę Pana Ministra o odpowiedź na następujące pytania:    1. Jaka jest skala nieściągalności alimentów w Polsce? Czy Ministerstwo posiada dane na temat?    2. Czy Ministerstwo zamierza przywrócić fundusz alimentacyjny, a jeśli tak, to w jakiej formie i kiedy?    3. Jeśli nie są prowadzone prace nad przywróceniem funduszu alimentacyjnego, czy Ministerstwo zamierza wprowadzić inną formę zabezpieczenia osób samotnie wychowujących dzieci, a mających trudności z egzekwowaniem świadczeń alimentacyjnych (np. zaliczki alimentacyjnej)? Czy dysponentem takiego funduszu byłaby gmina, mająca znacznie lepsze rozeznanie w rzeczywistej sytuacji mieszkańców niż ZUS?    4. Czy przewiduje się przejęcie przez państwo obowiązku egzekwowania świadczeń alimentacyjnych tam, gdzie rodzina nie jest w stanie tego dokonać?    Z poważaniem    Poseł Roman Czepe    Warszawa, dnia 16 grudnia 2005 r.





Pomysły na biznez - rozkręć swój własny i zarabiaj własny biznes port lotniczy forli wiadomości auto części samochodowe motoryzacja koszule męskie liga typerów wpisy Mroczne cienie dakolen chamskie dowcipy kabiny prysznicowe ubezpieczeniacar audioWłoskie